czwartek, 20 stycznia 2011

Fotolift


Pierwszy raz się zdecydowałam na coś takiego...w naszym małżeństwie to mężuś zajmuje się fotografią a nie ja. Ale jak tylko zobaczyłam to zdjęcie od razu mi pomysł zaświtał w głowie a mąż od razu podjął wyzwanie. Prób była nieskończona ilość bo zawsze coś było nie tak...a to światło nie te, a to nie te miejsce...i takie tam. Ale wyszło i bardzo mi się podoba.


7 komentarzy: